Prolog
Prolog
Biegłam przed siebie nie zważając na to co przed chwilą zobaczyłam. Znalazłam się jakieś 12 km od domu lecz przed oczami nadal miałam ten okropny widok.Uszczypnęłam się by sprawdzić czy to nie koszmar...nie był nim.Karetka,policja,straż pożarna...Przysiadłam na pobliskiej ławce i zaczęłam płakać,łzy były jakimś ukojeniem poczułam ,że jakby kawałek tego co leżało mi na sercu trochę spadło.Uświadamiałam sobie,że od teraz życie będzie całkiem inne...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz